Rodzice, nie odkładajcie diagnostyki swoich dzieci

01/05/2020
dr hab. n. med. Agata Chobot, Kierownik Oddziału Pediatrii  USK

Rozmowa z dr hab. n. med. Agata Chobot, Kierownik Oddziału Pediatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu

- Pani Profesor, czy pandemia wpłynęła na pracę Oddziału Pediatrii?

- Pandemia znacząco zmniejszyła ilość leczonych u nas pacjentów, co budzi nasze obawy. Wielu rodziców przekłada planową diagnostykę, a my z powodu pandemii nie jesteśmy w stanie wyznaczyć nowych terminów, które będą w 100% bezpieczne. Nie wiemy, bo nikt nie wie, jak długo ten stan potrwa. My ze swojej strony staramy się zapewnić maksymalne bezpieczeństwo, postępujemy zgodnie z obowiązującymi procedurami. Przeprowadzamy wywiad epidemiologiczny, sprawdzamy, z jakiego kontaktu zgłaszają się pacjenci. Dzieci rozlokowywane są w miarę możliwości na osobnych salach.
Przypominamy zatem - trzeba być czujnym i obserwować swoje dzieci. Prosimy, aby nie bagatelizować sytuacji, gdy mimo postępowania zaleconego przez lekarza POZ stan zdrowia dziecka się nie poprawia. Jeżeli objawy czy dolegliwości u dziecka nie ustępują lub postępują, należy zgłosić się na diagnostykę. Dotyczy to nie tylko dzieci z zaplanowaną wcześniej, jeszcze przed pandemią, diagnostyką ale też tych, u których objawy i dolegliwości wystąpią teraz. Trzeba pamiętać, że ta planowa diagnostyka musi być kiedyś wykonana, by nie doszło do poważnych stanów, aby uniknąć sytuacji, gdy rozpoznanie postawimy gdy choroba będzie już zaawansowana lub rozwiną się jej powikłania, co może utrudnić, przedłużyć a w rzadkich przypadkach nawet uniemożliwić leczenie. Trzeba sobie uświadomić, że obecnie często nie chodzi o odroczenie diagnostyki o tydzień czy dwa tylko o nawet parę miesięcy. Nie ryzykujmy, bo stosunkowo niewielkie w tym momencie dolegliwości mogą się rozwinąć, a stan dzieci znacząco się pogorszyć. Oczywiście, każdy przypadek należy rozpatrzeć indywidualnie.

- Dlaczego rodzice przekładają zaplanowany pobyt w szpitalu?

- Chyba najczęściej ze strachu, by w szpitalu nie zarazić się koronawirusem. Z jednej strony to rozumiemy i często nie widzimy przeszkód by przełożyć planową diagnostykę. Z drugiej strony nie jesteśmy w stanie ocenić przez telefon, w jakim stanie jest dziecko. Nie zawsze na podstawie rozmowy telefonicznej z rodzicem dziecka, którego nigdy nie widzieliśmy i nie badaliśmy, pozwala nam z absolutną pewnością stwierdzić, czy w danym przypadku można poczekać parę miesięcy, czy jednak należy się zgłosić już teraz. Apelujemy o czujność i polecamy na przykład konsultację ze swoim lekarzem pediatrą z poradni, który widział to dziecko i jest w stanie ocenić stan jego zdrowia.
Rodzice generalnie powinni być teraz wyczuleni na dolegliwości i objawy u swoich dzieci, bo obserwujemy taką tendencję, że dzieci trafiające do nas w trybie tzw. „ostrym”, przez Szpitalny Oddział Ratunkowy, często później, z bardziej zaawansowanymi objawami i w gorszym stanie, niż przed pandemią. Nie wiem czy wyczekiwanie do ostatniego momentu wynika z obawy przed zgłoszeniem się do szpitala w dobie pandemii czy nadziei opiekunów, że stan ich dzieci się jakoś sam poprawi, że to samo minie. Przykładowo - przy rozwijającej się cukrzycy takie wyczekiwanie jest niebezpieczne, bo może doprowadzić do rozwinięcia się ciężkiej cukrzycowej kwasicy ketonowej, która stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.

- Szpitale wprowadziły zaostrzone rygory pobytu na oddziałach, tego też się chyba boją rodzice?

- Uspokajamy - w Oddziale Pediatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego dzieci mogą przebywać na oddziale ze swoim rodzicem/opiekunem. Zdajemy sobie sprawę, że dzieci potrzebują takiej opieki, obecności kogoś bliskiego, więc przyjęliśmy jak najbardziej bezpieczny model postępowania. Pacjent może być z jednym rodzicem czy opiekunem, i ta właśnie osoba towarzyszy dziecku przez cały okres hospitalizacji na oddziale. Prosimy by opiekunowie prawni dziecka bardzo świadomie podejmowali decyzję, czy i jeśli tak to kto będzie z dzieckiem przebywał w oddziale, bo nie ma możliwości wymiany opiekuna. Decyzja ta dotyczy także młodzieży – w takiej sytuacji dotychczas w części przypadków nastolatek przebywał w Oddziale sam. Podkreślam jednak, że jest to w każdym przypadku indywidualna decyzja danych opiekunów prawnych. W Oddziale, jak w całym szpitalu, obowiązuje zakaz odwiedzin, ale można dostarczać na Oddział paczki.

- Czy można zgłaszać się w razie podejrzenia u dziecka Covid-19?

Rodzice powinni się zgłaszać do nas zawsze, z każdym niepokojącym objawem stanu zdrowia dziecka. W przypadku bardzo istotnego podejrzenia zakażenia koronawirusem – czy to ze względu na kontakt z osobami z potwierdzonym zakażeniem i/lub typowe dla zakażenia koronawirusem objawy – z dzieckiem najlepiej zgłosić się bezpośrednio do wyznaczonego dla takich pacjentów szpitala jednoimiennego w Kędzierzynie-Koźlu. Wiemy jednak, że dzieci nie reagują typowo na Covid-19, chorują często bezobjawowo lub prezentują skąpe lub nietypowe objawy. I ogólnie chorują rzadziej niż dorośli. Jeżeli w szpitalu czy w szpitalnym Oddziale Ratunkowym mamy jakiekolwiek podejrzenie, że pacjent może być zakażony Covid-19, wdrażamy odpowiednie procedury. Miejscem przeznaczonym do leczenia dzieci z zakażeniem koronawirusem jest odpowiedni oddział dziecięcy w Kędzierzynie-Koźlu.