Dr n. med. Jacek Kaperczak, współtwórca i ordynator oddziału kardiochirurgii, przechodzi na emeryturę
Data publikacji:Z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Opolu (wcześniej WCM) dr Kaperczak związany jest od listopada 2002 r. Przyjechał do Opola jako wychowanek prof. Zbigniewa Religii i szkoły zabrzańskiej. Wykształcił tu następców i zespół kardiochirurgiczny.
Fot. Archiwum nto
Na pytanie, czym zajmuje się kardiochirurg w wywiadzie dla Nowej Trybuny Opolskiej w 2017 r. mówił tak: - U dzieci zajmujemy się częścią inwazyjną naprawy uszkodzeń, które powstają jako wady wrodzone. (U dorosłych - red.) usuwamy uszkodzenia nabyte ... w trakcie życia. Naprawa takiego serca jest jak remont kapitalny silnika samochodowego (takie porównanie szczególnie dobrze trafia do mężczyzn). Ten silnik nie będzie już jak nowy, ale trzeba go tak zabezpieczyć, by działał jak najdłużej. Wszczepiamy bypassy, wymieniamy zastawki, łatamy dziury, cerujemy.
Kiedy w maju 2003 r. oficjalnie otwierano oddział kardiochirurgii w opolskim WCM-ie - z udziałem prof. Zbigniewa Religii i prof. Mariana Zembali - dr Kaperczak był tu jednym kardiochirurgiem, z ponad 200 wykonanymi już w tym miejscu operacjami.
Przez całe życie zawodowe (dyplom uzyskał w 1984 r.) przeprowadził tysiące operacji na sercu. W Opolu wyszkolił następców i zespół kardiochirurgiczny, a w lutym 2021 r. przekazał stery oddziału dr. hab. n. med. Markowi Cisowskiemu, prof. Uniwersytet Opolski, a sam objął funkcję zastępcy.
W 2018 r. dr Kaperczak został wyróżniony przez Radę Miasta Opola tytułem Zasłużonego Obywatela Miasta Opola.
I jeszcze jeden cytat z dr Kaperczaka, pytanego w wywiadzie dla nto, czy podczas zabiegów przy stole operacyjnym dzieją się cuda: "Ja na stole operacyjnym odpowiadam za los jednego pacjenta. Kapitan samolotu transatlantyckiego – za setki pasażerów. Cieśla chodzi na wysokości po wąskiej desce. Ja bym tego nie umiał. Za to potrafię wszyć bypass, czyli sztuczną rurkę do milimetrowego naczynia i sprawić, żeby popłynęła nią krew, omijając niedrożne naczynie. Ale to się w gruncie rzeczy niczym nie różni od tego, że dekarz położy blachę na czubku budynku. Cuda zostawmy świętym. Ja nim nie jestem, nie byłem i nie będę. Po prostu naprawiam serca".
Dr Jacek Kaperczak. Zdjęcia archiwalne
Dr Jacek Kaperczak. Podziękowania od dyrekcji i zespołu

