Organy pobrane od zmarłej w naszym szpitalu osoby uratowały życie sześciu ciężko chorych

Data publikacji:
01/07/2026

Zabieg pobrania narządów do przeszczepienia w USK w Opolu.

To było największe w historii donacji w naszym szpitalu pobranie narządów i tkanek od zmarłego dawcy, w tym po raz pierwszy - pobranie trzustki. Organy uratowały życie i zdrowie oczekującym na przeszczepy. W zabiegi zaangażowanych było 8 zespołów transplantacyjnych z całego kraju.

- Wyjątkowością tej donacji był jej szeroki zakres – pobrania wykonywały zespoły z Gdańska, Warszawy, Wrocławia, Zabrza i Siemianowic Śląskich, łącznie osiem. Po raz pierwszy wykonano też pobranie trzustki. To wyjątkowo trudny w transporcie narząd, ze względu na kruchość i wrażliwość. Wcześniej w Polsce praktykowano przewożenie ciała dawcy do ośrodka wszczepiającego trzustki. Od kilku lat są one transportowane jak inne organy i transplantowane w warszawskim ośrodku. Młody biorca otrzymał trzustkę z nerką - opisuje pielęgniarka Marzena Brożek, szpitalny koordynator ds. transplantacji USK w Opolu.

USK w Opolu od lat włącza się w ogólnopolski program transplantacyjny, identyfikując zmarłe osoby jako potencjalnych dawców i przygotowując ich ciała do pobrania narządów i tkanek przez zespoły transplantacyjne. - Do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant zgłaszamy w ciągu roku ok. 20 potencjalnych dawców. Większość z nich zostaje zakwalifikowanych, dzięki czemu po śmierci mogą uratować życie i zdrowie innych - wyjaśnia dr hab. n. med. Tomasz Czarnik, prof. UO, kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, którego zespół zaangażowany jest w donacje.

Wg statystyk Poltransplantu w 2025 r. w Polsce zgłoszono 1021 potencjalnych zmarłych dawców, a od 781 z nich przeszczepiono 2298 narządów. W 2026 r. (styczeń – maj) polskie szpitale zgłosiły 403 potencjalnych dawców, od 303 z nich przeszczepiono 948 narządów. W USK w Opolu w 2025 r. pobrano ok. 100 narządów i tkanek od dawców, w br. – ponad 20, od czterech zakwalifikowanych zmarłych. 

- Ważne przy pobraniach jest m.in. dopasowanie narządów dawców i biorców, z uwzględnieniem wagi, wzrostu, wieku. Istotne jest także tzw. okno terapeutyczne, czyli czas między pobraniem a wszczepieniem narządu, aby prawidłowo pełnił on swoje funkcje. Np. dla serc i płuc jest to ok. 4-6 godzin, dla wątroby - 12-15 godzin - wyjaśnia prof. Tomasz Czarnik. - Nowoczesna medycyna daje coraz lepsze możliwości transportu narządów. Kiedyś przewożone były w lodzie, w stanie hipotermii, dziś coraz częściej - w urządzeniach, które podtrzymują je w stanie optymalnego ukrwienia, zapewniając warunki zbliżone do żywego organizmu. To znacząco zwiększa szanse na skuteczność zabiegów transplantacji.  

- Jeśli mamy stosowne zgody, to nawet szczątki tkanek przekazujemy do badań klinicznych, np. do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Krakowie, gdzie prowadzone są badania, pod kierunkiem biologa prof. Tadeusza Sarny, nad zwiększeniem skuteczności leczenia chorób oczu, w tym nowotworowych - informuje Marzena Brożek.

- Nasz szpital współpracuje z ośrodkami transplantacyjnym z całej Polski, głównie Warszawy i województwa mazowieckiego, Wrocławia, województwa śląskiego, ale także Szczecina czy Gdańska, wówczas z wykorzystaniem transportu lotniczego - informuje dyrektor ds. lecznictwa dr n. med. Piotr Feusette. - Nasza aktywność doceniania jest przez Ministerstwo Zdrowia, które przez kilka lat z rzędu nagradzało nas dodatkowymi pieniędzmi na zakup wyposażanie dla Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Niedawno po raz kolejny za nasze zaangażowanie otrzymaliśmy specjalne podziękowania od szpitala uniwersyteckiego we Wrocławiu oraz Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. 

Zaangażowani w koordynacje donacji medycy z USK w Opolu podkreślają, że najtrudniejszym momentem są rozmowy z rodziną. - Ubolewam nad tym, że nie możemy dać bliskim czasu na „oswojenie się” z trudnym problemem utraty ukochanej osoby. Zwykle pacjenci, którzy są dawcami narządów, dzień wcześniej byli pełni życia, którą przerwało tragiczne zdarzenie. To jest dla rodziny szok, ale my musimy działać szybko, bo im dłużej narządy pozostaną w ciele zmarłego, tym mniejsze szanse, że posłużą biorcy - mówi Marzena Brożek.

- Donacje to nadal temat tabu w naszym społeczeństwie. Nie chcemy myśleć o nagłej śmierci, a co dopiero o niej mówić. Pocieszeniem dla zmarłych i ich bliskich bywa fakt, że przekazane narządy dają możliwość kontynuowania życia innym ludziom. Biorcy i ich krewni bardzo często mają świadomość wagi tego daru i są pełni wdzięczności, choć w Polsce nie ma możliwości prawnych ujawniania danych osobowych jednych i drugich - dodaje prof. Tomasz Czarnik.

 

Przewiń do góry