Zaskakująca luka w badaniach kardiologicznych: brak częstości akcji serca

Data publikacji:
31/07/2026

Jerzy Sacha

W ponad 80% światowych publikacji nie podaje się częstości akcji serca, co utrudnia rzetelną ocenę ryzyka i metaanalizy - wykazali autorzy pracy opublikowanej w Kardiologii Polskiej, wśród nich dr hab. Jerzy Sacha, kierownik Pracowni Badań Hemodynamicznych naszego szpitala. 

- Choć pacjenci na całym świecie rutynowo samodzielnie mierzą i analizują zarówno ciśnienie tętnicze, jak i tętno, zdając sobie sprawę, że oba parametry są równie ważnymi wskaźnikami zdrowia – okazuje się, że badacze powszechnie ignorują puls w publikacjach naukowych – wskazuje dr hab. Jerzy Sacha z Oddziału Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, prof. Politechniki Opolskiej.

Polski zespół badawczy wykazał, że ponad 80% światowych publikacji kardiologicznych z ostatnich 25 lat pomija częstość akcji serca – jeden z najbardziej podstawowych parametrów układu krążenia.

Autorzy pracy – Witold Babiński, Jakub S. Gąsior i Jerzy Sacha – przeanalizowali 5155 publikacji z lat 1997-2023. Spośród 1226 prac dotyczących chorób sercowo-naczyniowych aż 998 (81,4%) nie raportowało tętna. Nawet w badaniach nad niewydolnością serca, gdzie częstość akcji serca jest celem terapeutycznym, parametr ten bywał pomijany.

 - Co istotne, nawet gdy podawano ciśnienie krwi, w połowie przypadków częstość akcji serca nadal pomijano – co dowodzi, że problem nie wynika z braku danych, lecz z utrwalonej praktyki. Trend nie zmienił się przez ćwierć wieku - oceniają.

 - Ponieważ częstość akcji serca różni się między kobietami a mężczyznami i ma odmienne znaczenie prognostyczne, jego pomijanie utrudnia rzetelną ocenę ryzyka i metaanalizy – podkreślają autorzy tej pracy, którzy zaapelowali do redakcji czasopism, recenzentów i badaczy o rutynowe raportowanie tętna we wszystkich pracach kardiologicznych.

Wyniki badań ukazały się na łamach Kardiologii Polskiej (Polish Heart Journal, PMID: 42059792).

Przewiń do góry